Eicma to międzynarodowa wystawa motocykli, która w tym roku odbyła sie już po raz 68. Rok rocznie do Mediolanu zjeżdżają wystawcy z całego świata by tam zaprezentować swoje najnowsze pomysły, prototypy, koncepcyjne jednoślady czy też w końcu gotowe maszyny, które będą w kolejnych sezonach sprzedawane w salonach marek.
Wystawa tradycyjnie odbywa się w kompleksie Fierra Milano znajdującym się na obrzeżach Mediolanu. Zwiedzający mogą do niego dojechać autobusem bezpośrednio z lotniska Malpensa lub metrem (linia czerwona, przystanek Rho Fierra). Jest to ogromny kompleks wystawienniczy składający się z hal o łącznej powierzchni 345 000 m2. Oprócz tego do dyspozycji wystawców jest jeszcze 60 000 m2 powierzchni niezadaszonej, na której można organizować wszelkie eventy na świeżym powietrzu.
Eicma wykorzystuje zaledwie 49 466 m2 powierzchni na halach. Jest to jednak tak naprawdę ilość miejsca w zupełności wystarczająca do tego by marki mogły swobodnie zaprezentować zwiedzającym to, co przygotowały dla swoich klientów na kolejny motocyklowy sezon. A zdecydowanie warto pokazać się w Mediolanie. Co roku targi odwiedza bowiem coraz większa ilość potencjalnych klientów z całego świata. Podczas Eicmy w 2010 przez hale targowe przelała się fala ponad 500 000 ludzi głodnych obejrzenia jako pierwsi najważniejszych nowości swoich ulubionych firm.
Eicma organizowana w Mediolanie to domowa impreza dla wszystkich włoskich marek. Tradycyjnie to właśnie tutaj swoje nowości pokazują takie firmy jak MV Agusta, która jest już legendą w branży motocyklowej. Co roku na halach Eicmy pokazuje się również Ducati uwielbiane przez użytkowników lub niesłusznie krytykowane za awaryjność przez pozostałych motocyklistów. Swoje stoiska prezentują również tak znane marki jak: Aprilia, Moto Guzzi, Benelli, Cagiva, a do niedawna jeszcze Moto Morini, które wskutek kryzysu jaki dotknął branżę motoryzacyjną w 2009 musiało zaprzestać produkcji.
To właśnie podczas włoskich targów mieliśmy okazję oglądać chociażby tak znaczące nowości jak debiut odnowionej MV Agusty F4, czy prototypu modelu F3. Na Eicmie swoje najważniejsze premiery pokazuje również Ducati – Multistrada 1200, czy Diavel oraz Aprilia, która swego czasu zachwyciła wszystkich modelem RSV4.
Jednak nie tylko włosi doceniają wielkość i rozmach Eicmy. Na halach swoje stoiska mają bowiem także najwięksi w tej branży: Yamaha, Kawasaki, Suzuki, Honda, Harley-Davidson, Husqvarna, KTM, Triumph czy BMW i inni. Oni również bardzo często wybierają włoskie targi by zaprezentować najciekawsze pomysły czy koncepty, które później wpływają na strategie marek jak stało się to na przykład w wypadku modelu Honda V4 czy też BMW Concept 6.
Włochy to ziemia obiecana jeżdżących na skuterach. Dlatego też na wystawie nie może zabraknąć również mniejszych jednośladów. Stałym wystawcą jest Vespa, Peugeot, Gilera czy Piaggio. W 2010 na hale wystawiennicze i rynek, po 38 latach nieobecności, powróciła legendarna Lambretta. Oprócz włoskich marek bardzo licznie reprezentowane są również te pochodzące z europy czy też dalekiego wschodu. Na Eicmie prezentowane są wyroby takich firm jak: Sym, Kymco, Beta, Malagutti, CPI, Generic, Honda, Suzuki, TGB, Zipp i wielu innych.
Nie brakuje również innowacyjnych elektrycznych sprzętów takich firm jak: Brammo, Vectrix, Xor, KTM i wielu innych, które coraz częściej przyciągają zwiedzających zarówno swoim zwykle niebanalnym wyglądem, jak i ekonomią użytkowania.
Doskonałym uzupełnieniem jednośladowych nowości są także akcesoria. Na halach Eicmy prezentują się wszyscy od producentów podzespołów tacy jak: Brembo, Akrapovic, Rizoma, Arrow aż do ciuchów i kasków motocyklowych: Arlen Ness, Nolan, Airoh, Suomy, OJ, AGV, Dainese. Jest ich tak wielu, że nie sposób wymienić wszystkich.
Oprócz tego na zwiedzających czeka także wiele dodatkowych atrakcji w tym strefa MotoLive. To tutaj podczas targów można zobaczyć popisy najlepszych stunterów, wyścigi quadów czy też motocykli supermoto.
Eicma to jedyna impreza posiadająca taki klimat. Tutaj na każdym kroku widać, że Włosi żyją motoryzacją w tym także motocyklami i skuterami. Szkoda, że u nas w Polsce raczej nie mamy szansy zobaczyć eventu o podobnej skali.